Przejdź do treści
Bawarskie Klasyki.pl

BMW Z4 koniec produkcji: ostatni roadster z Graz

BMW Z4 G29 schodzi z taśmy w fabryce Magna Steyr w Graz. Bez następcy, z pożegnalną edycją i manualem. Co to oznacza dla rynku roadsterów BMW.

Redakcja
BMW Z4 koniec produkcji: ostatni roadster z Graz

BMW Z4 schodzi z taśmy. Roadster w odmianie G29 zakończył produkcję wiosną 2026 roku, a fabryka Magna Steyr w austriackim Graz wypuściła ostatnie egzemplarze. Po tej generacji nie przyjdzie następca, więc z gamy znika dwumiejscowy kabriolet z napędem na tył.

Ostatni roadster z Graz #

Z4 G29 nigdy nie powstawał w macierzystych zakładach BMW. Auto montowano u austriackiego dostawcy Magna Steyr w Graz, w tej samej hali co Toyotę GR Supra. Sam Z4 G29 powstał dzięki umowie, która umożliwiła w ogóle istnienie tego modelu. Roadster i coupe Toyoty dzieliły płytę podłogową, zawieszenie i rdzeń konstrukcji, dzięki czemu obie marki rozłożyły koszty rozwoju niszowego auta, którego żadna z nich nie zbudowałaby samodzielnie z sensownym rachunkiem.

Toyota wycofała się pierwsza. Supra A90 zakończyła produkcję w marcu 2026 roku, a japońska marka pracuje nad nową generacją zaplanowaną na 2027 rok, tym razem na własnej technice hybrydowej, bez jednostki BMW pod maską. Gdy partner odpada, koszty wspólnej linii spadają już tylko na jednego producenta. To jeden z powodów, dla których Z4 nie dostało zielonego światła na kolejną odsłonę.

Koniec pewnej ery #

Z4 zamyka długą listę otwartych BMW dla dwóch osób. Historia zaczęła się od dziwacznego, składanego Z1 z przełomu lat 80. i 90., przez popularnego Z3 , efektowne Z8, aż po trzy generacje samego Z4: składany dach materiałowy w E85 , nietypowy twardy dach składany w E89 i powrót do miękkiego dachu w G29. Gdy gaśnie ostatnia z tych linii, marka zostaje bez klasycznego roadstera w ofercie.

Powodów jest kilka. Segment małych, otwartych aut sportowych kurczy się od lat, a klienci coraz częściej wybierają wysoko zawieszone SUV-y i crossovery. Normy emisji i koszt elektryfikacji każą skupiać budżety tam, gdzie sprzedaż idzie w setkach tysięcy sztuk, a nie w kilku tysiącach rocznie. Dla porównania, w pierwszym kwartale 2026 roku Z4 rozeszło się w liczbie około 2,5 tysiąca egzemplarzy na świecie. To wynik niszowy, choć paradoksalnie lepszy niż wcześniej, bo bliski koniec produkcji podbił popyt wśród kolekcjonerów i kierowców, którzy chcieli mieć benzynowego roadstera, zanim okno się zamknie.

Manual na pożegnanie #

Pod koniec żywota Z4 dostało coś, na co fani czekali od premiery G29. BMW wprowadziło pakiet Handschalter, czyli ręczną, sześciobiegową skrzynię w odmianie M40i. To połączenie doładowanej rzędowej szóstki B58 o mocy bliskiej 400 KM z manualem i napędem na tył. Wcześniej M40i oferowano wyłącznie z automatem.

Handschalter to nie zwykła opcja. To w praktyce ostatnie BMW, które łączy silnik B58 z ręczną przekładnią. Manualne BMW odchodzą z gamy jedno po drugim, więc każdy taki egzemplarz nabiera statusu pożegnalnego. Dla części kupujących to argument mocniejszy niż papierowe osiągi, bo daje dokładnie ten rodzaj zaangażowania, którego nowe, w pełni zautomatyzowane auta już nie zapewniają.

Co istotne, manual w Z4 nie pojawił się od razu. BMW dołożyło go dopiero w drugiej połowie żywota modelu, po naciskach rynku i recenzentów, którzy od premiery G29 wytykali brak ręcznej skrzyni w roadsterze o takim charakterze. Skrzynia trafiła wprost z M2, więc nie była konstrukcją stworzoną na siłę pod jeden model. To podnosi wartość tych egzemplarzy w oczach kierowców szukających analogowych wrażeń.

Razem z pakietem manualnym BMW przygotowało limitowaną edycję pożegnalną Final Edition. Zamyka ona produkcję modelu specjalnym zestawem lakieru, detali i wyposażenia, podkreślając, że to ostatnia szansa na nowego, benzynowego, dwumiejscowego roadstera z Bawarii.

Co to oznacza na rynku wtórnym #

Koniec produkcji bez następcy to typowy sygnał dla rynku używanych aut sportowych. Egzemplarze G29 z manualem, w dobrej specyfikacji i z niskim przebiegiem mają realną szansę utrzymać wartość lepiej niż wersje z automatem. Historia klasycznych BMW pokazuje, że roadstery z domkniętą, krótką serią i ciekawą techniką z czasem zyskują status youngtimera, a potem klasyka.

Nie znaczy to, że każdy Z4 nagle podrożeje. Wersje sDrive20i z czterocylindrowym silnikiem i automatem pozostaną przede wszystkim przyjemnymi, codziennymi kabrioletami o rozsądnej cenie. Realny potencjał kolekcjonerski dotyczy głównie M40i, a w szczególności odmian z manualnym pakietem Handschalter i edycji pożegnalnej. Jeśli rozważasz zakup, to właśnie te warianty warto oglądać najuważniej, sprawdzając historię serwisową i komplet dokumentów.

Z4 odchodzi w momencie, gdy benzynowy roadster z napędem na tył staje się rzadkością na całym rynku. To czyni ostatnią generację ciekawym kąskiem dla osób, które cenią otwarty dach, klasyczny układ napędowy i prowadzenie bez filtra elektroniki. Bawaria zamyka rozdział, który ciągnął się przez ponad trzy dekady.

Zobacz też #

Udostępnij: X Facebook

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy kończy się produkcja BMW Z4?
Produkcja Z4 G29 została zakończona wiosną 2026 roku. Ostatnie egzemplarze zjechały z taśmy fabryki Magna Steyr w austriackim Graz, gdzie roadster powstawał przez całą generację.
Czy BMW Z4 będzie miało następcę?
BMW nie zapowiedziało bezpośredniego następcy Z4. Wraz z końcem G29 z oferty znika dwumiejscowy roadster, a marka nie ma w planach modelu, który zająłby to miejsce.
Co łączyło BMW Z4 z Toyotą Supra?
Z4 G29 i Toyota GR Supra A90 dzieliły płytę podłogową i powstawały w tej samej fabryce w Graz. Współpraca pozwoliła obu markom podzielić koszty rozwoju niszowego auta.

Powiązane artykuły