BMW XM (G09) - kontrowersyjny SUV od M
BMW XM to pierwszy samodzielny model M od czasów M1. Hybryda plug-in z V8, moc do 748 KM i ponad 2,7 tony masy. Skąd tyle sporów wokół tego SUV-a?

BMW XM (G09) to model, który podzielił środowisko fanów marki jak mało który samochód z Monachium. To pierwszy od dekad samodzielny projekt dywizji M, hybryda plug-in z ośmiocylindrowym sercem i ogromną masą. Wokół niego narosło więcej kontrowersji niż wokół całej reszty oferty M razem wziętej.
Dlaczego XM jest wyjątkowy #
Większość aut z literką M to wzmocnione wersje seryjnych modeli. M3 wywodzi się z serii 3, M5 z serii 5. BMW XM idzie inną drogą. To pierwszy w pełni samodzielny model dywizji M od czasów M1 z 1978 roku, czyli od supersamochodu, który przez lata pozostawał jedynym takim eksperymentem w historii marki.
Różnica jest istotna. XM nie ma seryjnego odpowiednika bez literki M. Powstał jako odrębna konstrukcja, choć dzieli wiele rozwiązań z rodziną dużych SUV-ów BMW . To właśnie ten status “drugiego samodzielnego M w historii” napędzał oczekiwania i jednocześnie rozczarowanie. Wielu fanów wyobrażało sobie następcę M1 jako lekki, niski supersamochód, a dostali ważącego prawie trzy tony SUV-a.
Dane techniczne #
BMW XM napędza układ hybrydowy plug-in. Bazą jest widlasty ośmiocylindrowy silnik V8 S68 o pojemności 4,4 litra z podwójnym doładowaniem, wspomagany silnikiem elektrycznym zintegrowanym ze skrzynią. Topowa odmiana nosi nazwę Label Red.
| Parametr | XM | XM Label Red |
|---|---|---|
| Silnik spalinowy | V8 S68 4.4 twin-turbo | V8 S68 4.4 twin-turbo |
| Napęd | hybryda plug-in (PHEV) | hybryda plug-in (PHEV) |
| Moc łączna | ok. 653 KM | ok. 748 KM |
| Maks. moment obrotowy | ok. 800 Nm | ok. 1000 Nm |
| Masa własna | ponad 2,7 t | blisko 2,8 t |
| Napęd | xDrive | xDrive |
| Skrzynia | 8-biegowa M Steptronic | 8-biegowa M Steptronic |
Wersja podstawowa łączy spalinowe maksymalnie około 489 KM z elektrycznymi około 197 KM. Label Red podnosi te wartości, oferując łącznie blisko 748 KM i tysiąc niutonometrów momentu. To czyni go jednym z najmocniejszych BMW w historii. Label Red trafił do sprzedaży jako odmiana limitowana.
Spory wokół stylistyki #
Pierwszą falę krytyki wywołał wygląd. XM ma masywny, dwuczęściowy grill, który u części odbiorców budził skojarzenia z przerysowaniem charakterystycznego elementu marki. Wysoka, kanciasta sylwetka i podświetlana atrapa chłodnicy odeszły daleko od tego, co kojarzono z dynamiką dywizji M.
Tu warto być uczciwym. Cześć recenzentów chwaliła odwagę projektu i obecność na drodze. XM faktycznie wyróżnia się w tłumie i ma własny charakter, którego nie da się pomylić z niczym innym. Problem w tym, że dla marki budowanej na sportowych ambicjach taka stylistyka była ryzykiem.
Masa, cena i sens modelu #
Drugi zarzut dotyczy masy. Ponad 2,7 tony to dużo, nawet jak na nowoczesnego SUV-a hybrydowego. Akumulatory układu plug-in dokładają swoje, a fani M przyzwyczajeni do precyzji i lekkości patrzyli na tę liczbę z niedowierzaniem. Producent odpowiada osiągami i techniką podwozia, ale fizyki nie da się oszukać w zakręcie.
Trzeci punkt to cena. XM uplasował się w segmencie luksusowych SUV-ów o wysokich osiągach, konkurując z najdroższymi modelami rywali. Dla części klientów połączenie kontrowersyjnego wyglądu i wysokiej ceny okazało się trudne do zaakceptowania.
Wszystko to przełożyło się na wyniki sprzedaży. Na niektórych rynkach, w tym w USA, XM należał do najwolniej schodzących modeli BMW. Pojawiały się obniżki cen, a doniesienia branżowe wskazywały, że model nie doczeka się bezpośredniego następcy po zakończeniu obecnej generacji.
Druga strona medalu #
Krytyka nie oznacza, że XM jest autem nieudanym technicznie. Układ hybrydowy działa sprawnie, osiągi są realne, a wnętrze trzyma poziom oczekiwany w tej klasie. Dla nabywcy szukającego dużego, mocnego i wyróżniającego się SUV-a XM ma swoje atuty. Spory dotyczą raczej tego, czy taki samochód powinien w ogóle nosić oznaczenie pełnoprawnego, samodzielnego modelu M.
To pytanie pozostaje otwarte. XM pokazuje, dokąd zmierza rynek premium, gdzie luksusowe SUV-y sprzedają się lepiej niż klasyczne sportowe coupe. Czy to dobry kierunek dla litery M, każdy fan marki oceni sam. Jedno jest pewne, XM na długo zostanie w pamięci jako jeden z najbardziej dyskutowanych modeli w historii Monachium.